Pytanie, które słyszymy od klientów najczęściej, nie brzmi "czy AI odpowie za nas na zgłoszenia". Brzmi "co się stanie, kiedy AI odpowie źle". To dobre pytanie i odpowiedź na nie decyduje o tym, czy pierwsza linia wsparcia z AI pomoże, czy narobi szkód. Poniżej to, gdzie sami postawiliśmy granicę i dlaczego właśnie tam.
Najgroźniejszy błąd to nie brak odpowiedzi, a odpowiedź pewna siebie i nieprawdziwa. Klient dostaje konkret, działa zgodnie z nim i dopiero po dwóch dniach okazuje się, że takiej funkcji nie ma. Tracisz podwójnie: czas zespołu na naprawianie i zaufanie klienta.
Dlatego wyszukiwarka AI w bazie wiedzy odpowiada wyłącznie z treści wpisów, a kiedy nie znajduje podstawy, zwraca ustalone zdanie o tym, że nie ma pewnej odpowiedzi, i proponuje kontakt z zespołem. To nie jest ograniczenie, które trzeba obejść. To jedyna wersja, w której taka wyszukiwarka nadaje się do wystawienia klientowi.
Pieniądze. Faktury, zwroty, zmiana planu, przedłużenie okresu próbnego. Każda z tych rozmów kończy się decyzją, która kosztuje, a decyzji kosztowych nie podejmuje się na podstawie dopasowania tekstu.
Dane osobowe i dostępy. Prośba o zmianę adresu e-mail w koncie, dodanie użytkownika, odzyskanie dostępu. Tu po drugiej stronie nie wiesz na pewno, kto pisze, więc automat nie jest stroną do rozstrzygania tożsamości.
Reklamacje i awarie. Klient, który pisze, że od rana nie działa mu wysyłka maili, nie potrzebuje linku do wpisu w pomocy. Potrzebuje człowieka, który sprawdzi, czy to jego konfiguracja, czy nasz problem.
Rozmowa, która już poszła źle. Jeśli klient napisał drugi raz w tej samej sprawie albo jego wiadomość jest wyraźnie zdenerwowana, automat pogarsza sytuację każdym kolejnym zdaniem.
Klient: Jak dodać drugiego użytkownika do konta?
Odpowiedź z bazy wiedzy: Użytkowników dodajesz w Ustawieniach, w sekcji Użytkownicy. Link do instrukcji poniżej.
Klient: Dobrze, ale potrzebuję faktury na inną firmę niż ta w koncie.
Tu kończy się pierwsza linia. Zgłoszenie trafia do zespołu, klient dostaje informację, kto i kiedy się odezwie.
W praktyce najwięcej zależy od tego, jak wygląda moment przejścia. Jeśli klient musi powtórzyć całą historię człowiekowi, cała oszczędność znika, a wrażenie jest gorsze niż gdyby od początku pisał do zespołu.
Dlatego zgłoszenie przekazane dalej zachowuje pełny wątek, a osoba, która je przejmuje, widzi, co klient już przeczytał i czego mu zabrakło. Klient z kolei dostaje jedno zdanie o tym, że sprawą zajmuje się człowiek. Bez tego zdania zostaje w niepewności, czy ktokolwiek to czyta.
Odpowiedź z bazy wiedzy jest oznaczona jako odpowiedź z bazy wiedzy. Nie podpisujemy jej imieniem pracownika i nie dodajemy sztucznego opóźnienia, żeby wyglądała na pisaną na żywo. Klient, który zorientuje się, że rozmawiał z automatem przedstawionym jako człowiek, nie wraca do rozmowy o produkcie. Wraca do rozmowy o tym, że został wprowadzony w błąd.
Trzy liczby wystarczą na początek. Pierwsza: ile rozmów zamknęło się bez udziału człowieka. Druga: ile z nich wróciło w ciągu tygodnia tą samą sprawą, bo to właśnie są odpowiedzi tylko z pozoru skuteczne. Trzecia: ile zgłoszeń automat przekazał dalej, czyli jak często w ogóle rozpoznaje własną granicę.
Jeśli pierwsza liczba rośnie, a druga razem z nią, pierwsza linia nie oszczędza czasu, tylko przesuwa go o tydzień. Jeśli trzecia jest zerowa, to znaczy, że automat odpowiada na wszystko, również na to, czego nie wie.
Nie od wyboru modelu, a od bazy wiedzy. Automat jest dokładnie tak dobry, jak treści, z których odpowiada. Zacznij od dwudziestu pytań, które zespół dostaje najczęściej, i opisz je porządnie. Dopiero potem podłącz wyszukiwarkę AI i wyznacz granicę: sprawy pieniężne, dostępowe, awarie i powtórne zgłoszenia idą do człowieka. Resztę można spokojnie oddać pierwszej linii.
Spraw pieniężnych (faktury, zwroty, zmiana planu), spraw dostępowych i dotyczących danych osobowych, awarii oraz zgłoszeń powtórnych, czyli takich, w których klient pisze drugi raz w tej samej sprawie. W każdym z tych przypadków decyzja wymaga człowieka albo potwierdzenia tożsamości.
Powinna odpowiedzieć, że nie ma pewnej odpowiedzi, i zaproponować kontakt z zespołem. Odpowiedź pewna siebie i nieprawdziwa kosztuje więcej niż brak odpowiedzi, bo klient działa zgodnie z nią i trzeba potem naprawiać skutki.
Zgłoszenie przekazane dalej musi zachować pełny wątek, a osoba przejmująca sprawę widzi, co klient już przeczytał i czego mu zabrakło. Klient dostaje jedno zdanie o tym, że sprawą zajmuje się człowiek, razem z informacją kto i kiedy się odezwie.
Nie. Odpowiedź z bazy wiedzy powinna być oznaczona jako odpowiedź z bazy wiedzy, bez sztucznych opóźnień upodabniających ją do rozmowy na żywo. Klient, który zorientuje się, że rozmawiał z automatem przedstawionym jako człowiek, przestaje rozmawiać o produkcie i zaczyna o wprowadzeniu w błąd.
Trzy liczby: ile rozmów zamknęło się bez człowieka, ile z nich wróciło w ciągu tygodnia z tą samą sprawą i ile zgłoszeń automat przekazał dalej. Jeśli pierwsza i druga rosną razem, czas jest tylko przesunięty o tydzień. Jeśli trzecia wynosi zero, automat odpowiada też na to, czego nie wie.
Od bazy wiedzy, nie od wyboru modelu. Automat jest tak dobry, jak treści, z których odpowiada. Warto opisać dwadzieścia najczęstszych pytań zespołu, potem podłączyć wyszukiwarkę AI i wyznaczyć granicę spraw przekazywanych człowiekowi.